Gorgos
Wewnętrzna alfa
PLEN

Polityka autonomii to plik, nie PDF

Większość firm zapisuje zasady używania AI w dokumencie. Dokument opisuje, co powinno się dziać. Plik konfiguracyjny decyduje, co się dzieje. To jest cała różnica.

Piotr Kram, Founder and CTO, KOD.AIZaktualizowano: 2026-09-10

Na czym polega różnica?

Polityka w PDF jest odczytywana przez człowieka, który pamięta o niej wtedy, gdy o niej pamięta. Polityka w pliku jest odczytywana przez bramkę przy każdym działaniu agenta, zawsze.

Kiedy zasada jest w dokumencie, złamanie jej wymaga niedopatrzenia. Kiedy jest w pliku, złamanie jej wymaga zmiany pliku, a zmiana pliku zostawia ślad w historii wersji.

Jak taki plik wygląda?

To zwykły YAML w repozytorium, przeglądany jak każda inna zmiana w kodzie. Poniżej fragment naszego, w kształcie, w jakim czyta go bramka.

Fragment autonomy.yaml
mode: tiered            # low -> auto, wyżej -> kolejka do właściciela

tiers:
  low:                  # wykonuje i zapisuje
    - read_data
    - draft_content
    - deploy_staging
  high:                 # przygotowuje i czeka na podpis
    - place_owner_call
    - use_real_person_likeness
    - use_patient_or_client_case_study

never_auto:             # odmawia; nie kolejkuje, nie szkicuje
  - sign_contract
  - impersonate_human
  - claim_clinical_outcome
  - modify_graph_authority

Dlaczego kategoria „nigdy” jest osobna?

Bo kolejka do zatwierdzenia jest wygodna i dlatego niebezpieczna. Człowiek, który zatwierdza dwadzieścia rzeczy dziennie, dwudziestą pierwszą zatwierdzi odruchowo.

Działania, które nie powinny się wydarzyć nawet po kliknięciu, muszą być odrzucane przed kolejką. Podpisanie umowy albo podszycie się pod człowieka nie są decyzją do rozważenia w piątek o siedemnastej.

Agent może poprawiać sposób, w jaki pracuje. Nie może przepisać reguł, według których jest oceniany.

Skąd wiadomo, że plik odpowiada rzeczywistości?

Stąd, że da się go wykonać. Zanim opublikujemy jakikolwiek przykład poziomu autonomii na tej stronie, skrypt uruchamia prawdziwą funkcję klasyfikującą dla każdego wymienionego działania i porównuje wynik z tym, co strona twierdzi.

Jeśli się rozjadą, publikacja się nie udaje. To jedyny znany nam sposób, żeby strona marketingowa nie zaczęła żyć własnym życiem obok konfiguracji.

Źródła

Wróć na stronę główną